Na górze Przemienienia ma miejsce chwila zachwytu, pomimo rosnącego napięcia i trudnych słów Jezusa o zbliżającej się śmierci… Co jakiś czas Bóg daje także nam chwile zatrzymania, głębokiej modlitwy, jednak nie szukajmy w modlitwie tylko uniesienia. Modlitwa to trwanie przy Bogu również wtedy, gdy nie towarzyszą nam przyjemne uczucia. W takim duchu ks. Piotr Stawarz, duszpasterz Centrum Formacji Duchowej w Krakowie, komentuje Ewangelię na II niedzielę Wielkiego Postu, 5 marca.
Piotr z uczniami na górze widział Jezusa, Mojżesza i Eliasza i myślał, że już wszystko rozumie. Po chwili jednak usłyszeli głos Boga, że Jezus jest Kimś wyjątkowym, Kimś „jakościowo odmiennym” od Mojżesza i Eliasza. Dopiero wtedy „podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa” – o nieprzypadkowym użyciu biblijnego zwrotu „podnieść oczy i zobaczyć” oraz o jego znaczeniu pisze w komentarzu dla Centrum Heschela KUL dr Faydra Shapiro, dyrektor Izraelskiego Centrum Relacji Żydowsko-Chrześcijańskich.
Uczniowie widzieli razem z Jezusem dwie ważne postacie Starego Testamentu: Mojżesza i Eliasza. Wydarzenie miało miejsce na krótko przed śmiercią Jezusa, po której wielu odeszło od Niego. W tym kontekście Przemienienie Jezusa w obecności tych właśnie dwóch osób ma głębokie znaczenie.
Nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio razem z prezesem Poczty Polskiej Krzysztofem Falkowskim zaprezentowali okolicznościowy znaczek pocztowy na jubileusz 550. rocznicy urodzin Mikołaja...
To nie były jedynie grzecznościowe, dyplomatyczne ukłony w stronę Polski. „Zdałem sobie sprawę, jaką siłę ma Polska”, „gigant wiary” – tak o św. Janie Pawle II podczas swojego niedawnego pobytu w Polsce mówili prezydent USA Joe Biden i premier Włoch Giorgia Meloni. Słowa światowych przywódców to znak, że papież z Polski jest postrzegany nie tylko jako wielki lider duchowy, ale też postać będąca drogowskazem dla katolików na całym świecie.
W Starym Testamencie pustynia była ziemią, na której nie spoczęło Boże błogosławieństwo. Jednak Bóg przygotowując swoich wybranych – Mojżesza, Eliasza, Jana Chrzciciela – do wielkich zadań wyprowadza ich na pustynię. Także Jezus na początku swojej publicznej działalności spędza czterdzieści dni na pustyni. Również my, do ważnych zadań i decyzji musimy przygotować się poprzez modlitwę i post udając się na pustynię – podkreśla w komentarzu dla Centrum Heschela KUL ks. dr Tomasz Adamczyk, adiunkt w Instytucie Nauk Socjologicznych KUL, sekretarz Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem Konferencji Episkopatu Polski, dyrektor Archidiecezjalnego Centrum Katolicko – Żydowskiego w Lublinie.
Terminem „kusiciel” Biblia oddaje istotę i sposób funkcjonowania zła. Kusiciel od początku nie robi nic innego, jak tylko odciąga nas od tego, co istotne, od naszych zadań, od ważnych relacji z innymi, a przede wszystkim z Bogiem. O odpieraniu pokus na podobieństwo Jezusa mówi ks. Krzysztof Wons, dyrektor Centrum Formacji Duchowej w Krakowie, w komentarzu na I Niedzielę Wielkiego Postu, 26 lutego.
Ojcowie Kościoła uważają, że ciało człowieka ma decydujące znaczenie dla jego wzrostu duchowego – mówi Family News Service o. prof. Bazyli Degórski, patrolog Papieskiego Uniwersytetu św. Tomasza z Akwinu i Instytutu Duchowości „Teresianum” w Rzymie, wyjaśniając sens praktyk wielkopostnych, podejmowanych od początków chrześcijaństwa. A zatem po co nam ten post?
Jezus też był kuszony. I to bardzo. W dzisiejszej Ewangelii daje nam przykład jak reagować na pokusy. Jezus zasadniczo nie mówi słów od siebie, ale cytuje Słowo Boże. Zobaczmy to na trzech konkretnych przykładach.
126 mln euro pomocy dla Ukrainy, dary o wartości 53 mln euro, 74 mln euro na pomoc Ukraińcom, przyjmowanie uchodźców często w domach prywatnych, zakonnych i parafialnych, dystrybucja pomocy oferowanej przez inne kraje – to owoc rekordowych zbiórek finansowych i rzeczowych oraz całorocznego zaangażowania Kościoła w Polsce dla ofiar inwazji rosyjskiej na Ukrainę.